Piątek, 22 września 2017

Tagi: Grudziądz pożar ogródek piwny Rynek

2 października 2016, aktualizowano: 2 października 2016

Pożar ogródka piwnego mógł zniszczyć o wiele więcej

W piątek w spalonym ogródku usuwano zwęglone podesty i krzesła. Czy w przyszłym roku lokalizacja ogródków wróci na płytę Rynku?

Fot.: Anita Etter

Anita Etter

Czy ogródki piwne są zagrożeniem dla kamienic przy Rynku i ich lokatorów. Czwartkowy pożar mógłby skończyć się tragicznie, gdyby okna były otwarte.

O pożarze, który wybuchł w jednym z ogródków pisaliśmy w papierowym wydaniu "Nowości". W nocy ze środy na czwartek o godzinie 2.26 strażacy otrzymali zgłoszenie. Dwa zastępy pojechały na Rynek, gdzie w ogniu stał drewniany domek u zbiegu Rynku i ul. Długiej. Ten ogródek należał do pobliskiej jadłodajni. Doszczętnie spłonęły też lodówki, parasole, krzesła podest, kwiaty, a także latarnia. Straty ponieśli też właściciele dwóch kamienic sąsiadujących z ogródkiem. Ogień zniszczył kwiaty na balkonie, witrynę, banku i szyby, które popękały od gorąca.


- Słup ognia był na kilka metrów - mówi świadek pożaru. - To cud, że okna były pozamykane, bo ogień mógł zająć firany i spaliłoby się całe mieszkanie na pierwszym piętrze.



To nie podpalenie

Co było przyczyną pożaru ogródka? Zdaniem strażaków nie ma mowy o podpaleniu, a taką wersję podawał stróż, który został lekko ranny podczas zdarzenia.

- Nie mamy podstaw, żeby twierdzić, że było to podpalenie - mówi mł. bryg. Piotr Kołtacki, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej w Grudziądzu. - Czekamy na końcowy werdykt biegłych, ale nie znaleziono śladów środków łatwopalnych. Straty wstępnie oszacowaliśmy na 20 tysięcy złotych.



Za blisko kamienic

To straty powstałe w wyniku pożaru ogródka, ale uszczerbku na majątku doznali także właściciele kamienic, które mają uszkodzone elewacje i okna.

- Właścicielka jednej z kamienic oszacowała straty na kilkanaście tysięcy złotych - mówi st. sierż. Maciej Szarzyński. Drugi poszkodowany jeszcze nie policzył strat. Śledztwo w tej sprawie trwa. Brane jest pod uwagę zaprószenie ognia.

Pożar w centrum miasta w substancji zabytkowej chronionej przez konserwatora nasuwa pytania związane z bezpieczeństwem. Czy ogródki nie stały za blisko kamienic skoro ognień spowodował straty i zniszczenia. W poprzednich latach ogródki stały na płycie Rynku i ewentualny pożar nie zagrażał ani budynkom, ani mieszkańcom. Umowy z właścicielami były tak skonstruowane, że podczas świąt państwowych ogródki były demontowane. Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się ogródek, który częściowo spłonął stał na hydrancie, co przedłużyło akcję gaszenia pożaru, bo strażacy musieli podłączyć się do własnej wody. Czy decyzje konserwatora zabytków i urzędników o lokalizacji ogródków 3,30 metra od kamienic były zgodne z przepisami? Do sprawy wrócimy.


Czy ogródki powinny stać na płycie Rynku dla bezpieczeństwa

czekamy na komentarze na stroniewww.grudziadz.7dni.pl

Jest impreza!

  • Brak wydarzeń tego dnia

  • Brak wydarzeń tego dnia

  • Brak wydarzeń tego dnia

  • Brak wydarzeń tego dnia

  • Brak wydarzeń tego dnia

  • Brak wydarzeń tego dnia

  • Brak wydarzeń tego dnia

forum bydgoskie