Wtorek, 17 października 2017

997/112

Kradzieże na ulicach czy chuligańskie wybryki to chleb powszedni

Dzięki miejskiemo monitoringowi udało się schwytać sprawców kradzieży oraz kilku chuligańskich wybryków, do jakich dochodziło nocami w weekend na terenie głównie centrum Grudziądza. Tych zdarzeń jest bardzo dużo

Fot.: Karol Piernicki

Karol Piernicki

Dwóch nastolatków okradło mężczyznę, który... spał na przystanku autobusowym. Poszkodowany sam jest sobie trochę winny, bo był pijany.

To tylko jedno z kilku zdarzeń, do jakich dochodziło w godzinach nocnych podczas minionego weekendu.


- Niby w Grudziądzu jest tak dużo kamer, ale ciągle miejscami jest niebezpiecznie, zwłaszcza po zmroku, uważa pani Zofia, emerytka z centrum miasta. - Najgorsi są młodzi. Piją, hałasują, a nawet zaczepiają.

To kradzież na „śpiocha”

Niektórzy do tego kradną. Szesnastolatek i jego o rok starszy kolega upatrzyli sobie mężczyznę śpiącego na jednym z przystanków autobusowych, zlokalizowanych przy al. 23 Stycznia.

Nastolatkowie najpierw sprawdzili, czy mężczyzna faktycznie śpi, a potem go okradli. Wpadli, bo ich zachowanie dało się zaobserwować na miejskim monitoringu. W porę pojawił się też patrol Straży Miejskiej. Młodszego złodzieja udało się złapać na miejscu, jego kompana po godzinie.

Śledziły go kamery. Przy drugim z młodocianych znaleziono telefon komórkowy, warty około 3 tysiące złotych, który skradziono 21-letniemu śpiącemu mężczyźnie.

Ten spał, bo był pijany. W momencie zdarzenia miał w organizmie 1,8 promila alkoholu.

Mieli przy sobie farby

To nie była jedyna interwencja, jaką w miniony weekend podejmowali strażnicy.

- Udało nam się zatrzymać trzy osoby z pięcioosobowej grupy, które wybiły szybę w jednej z wiat przystankowych - chwali się Jan Przeczewwski, komendant Straży Miejskiej. - Przy zatrzymanych znaleźliśmy pięć pojemników z farbą w sprayu, które zapewne mogły służyć do jednego. Z kolei innej nocy zatrzymaliśmy dwóch mężczyzn, którzy uszkodzili lusterko w samochodzie zaparkowanym przy ulicy Legionów.

Z kolei w innym miejscu miasta też doszło do aktu wandalizmy w stosunku do auta. Tyle że tam sprawcy już nie udało się zatrzymać. Ktoś wybił szybę w zaparkowanym BMW najprawdopodobniej leżącą w pobliżu miejsca zdarzenia butelką.

Wszystkie te sytuacje potwierdzają tezę, że w Grudziądzu dość często dochodzi do drobnych kradzieży na ulicach lub po prostu zwykłych aktów wandalizmu.

Straty może nie są ogromne, ale to zdarzenia, które nie wpływają pozytywnie na bezpieczeństwo w mieście.

To ich denerwuje

Prawdą jest, że większość z tych zdarzeń to są najczęściej wykroczenia - potwierdza komendant mundurowych. - Chociaż już kradzież tak drogiego telefonu komórkowego będzie rozpatrywana jako przestępstwo. Nie nazywamy tych sytuacji zdarzeniami o niskiej szkodliwości. Wręcz przeciwnie. To one właśnie najbardziej denerwują mieszkańców. Chodzi o dewastowanie wspólnego mienia czy powodowanie strat w zaparkowanych autach.

Weekend to potwierdził

Podobne wnioski wysuwają policjanci, którzy niejednokrotnie podczas spotkań na temat bezpieczeństwa w mieście przyznawali, że drobnych kradzieży w Grudziądzu jest spora liczba. Takie weekendy jak ten miniony tylko to potwierdzają.

- Teraz mieliśmy większość zdarzeń w centrum miasta i jego okolicach - dodaje Jan Przeczewski. - Ale to nie jest reguła. Nie ma jednego rejonu miasta, który by się wyróżniał. Na pewno jednak tych zwykłych aktów wandalizmu czy chuligaństwa także i my mamy po prostu za dużo.

Jest impreza!

  • Brak wydarzeń tego dnia

  • Brak wydarzeń tego dnia

  • Brak wydarzeń tego dnia

  • Brak wydarzeń tego dnia

  • Brak wydarzeń tego dnia

  • Brak wydarzeń tego dnia

  • Brak wydarzeń tego dnia

forum bydgoskie