Sobota, 19 stycznia 2019

Tagi: Grudziądz Historia Cmentarze Archeologia Pamięć retro

4 listopada 2013, aktualizowano: 28 stycznia 2014

Co kryje ziemia na Cmentarzu Garnizonowym w Grudziądzu?

Anita Etter

Bez nagrobków na cmentarzu wojskowym leżą setki ciał w tak zwanych wkopach Z Mariuszem Żebrowski, kustoszem Muzeum w Grudziądzu rozmawiamy o historii cmentarza garnizonowego i planowanych badaniach mogił ze szczątkami żołnierzy różnych narodowości.

Bez nagrobków na cmentarzu wojskowym leżą setki ciał w tak zwanych wkopach Co kryje ziemia? Z Mariuszem Żebrowski, kustoszem Muzeum w Grudziądzu rozmawiamy o historii cmentarza garnizonowego i planowanych badaniach mogił ze szczątkami żołnierzy różnych narodowości. - Historia cmentarza na Górze Garnizonowej związana jest ściśle z twierdzą, która powstała tam pod koniec XVIII wieku. - Pierwszy cmentarz górny jest z roku 1807 z blokady cytadeli przez wojska Napoleona. Są też na nim pochowane dzieci rodzin mieszkających na cytadeli. Był tam też malutki cmentarz żołnierzy niemieckich, którzy zmarli między rokiem 1940 a końcówką 1944 roku. Po wojnie zostali oni ekshumowani i wywiezieni do Mławki. Tam znajduje się licząca 30 tysięcy osób zbiorowa mogiła żołnierzy Wehrmachtu. Część żołnierzy została też pochowana na terenie cytadeli. Ilu ich było nie wiadomo. Pierwszym Polakiem pochowany dokładnie w dniu powrotu Grudziądza do Polski 23 stycznia 1920 roku była ofiara wypadku kolejowego. Niestety nie znamy jego imienia i nazwiska. Na tym cmentarzu są pochowani też żołnierze polscy, którzy zmarli i zginęli w wypadkach między rokiem 1920 a 1939. - Najnowszym i najlepiej zachowanym jest dolny cmentarz, gdzie spoczywają żołnierzy polscy i radzieccy - W północnej części cmentarza znajdują sie pochówki żołnierzy Armii Czerwonej, którzy umarli wyniku chorób i ran, a niewielki procent w wyniku bezpośrednich działań wojennych. Reszta pochowana jest w Świerkocinie i Pieńkach Królewskich pod Grudziądzem, gdzie są kwatery po 700-800 osób. Reszta grobów jest rozrzuconych po całym Grudziądzu. - W wielu miejscach cmentarza ziemia kryje setki ciał, mimo, że nie ma nagrobków. -W 1948 roku były robione tak zwane wkopy, czyli chowano ciała bez żadnej dokumentacji zawiezione z ekshumacji. Jest też tajemnicza mogiła jeńców alianckich i my chcemy w najbliższym czasie zweryfikować, czy rzeczywiście mamy do czynienia z mogiła aliancką. W środę dostałem możliwość sprawdzenia Anglików. Otrzymałem materiały dotyczące dwudziestu Anglików, którzy zmarli w Grudziądzu i są tu prawdopodobnie ich ciała. Muszę to sprawdzić. Żołnierze ci zostali pochowani przez Niemców, ale dokumentacja znajduje się obecnie w Rosji. Wiemy też, że jest tu pochowanych 28 jeńców Armii Czerwonej, którzy zmarli w 1942 roku. To byli jeńcy z obozy jenieckiego z Torunia skierowani do komanda roboczego. Mamy ich potwierdzonych przez ambasadę rosyjską, ale nie ma identyfikacji - Skąd w Grudziądzu żołnierze alianccy? - Najwięcej leży tu Francuzów i Belgów. To są jeńcy z bardzo ciężkiego obozu jenieckiego, który znajdował się w zakładzie karnym przy ul. Wybickiego. Jak któryś sprawiał problem w innych obozach to w Grudziądzu dostawał wycisk. Był tyfus, głodowe racje żywnościowe. Pracowali w gazowni, fabryce tytoniu czy w folwarku w Skurgwach. Jeżeli ktoś przeżył, to wychodził chudy jak szkielet. Na ten temat została wydana książka na podstawie informacji z Czerwonego Krzyża, ale nie ma danych o ilości zmarłych. - Czy żeby sprawdzić mogiłę tych żołnierzy będzie ekshumacja? - Nie będzie to typowa ekshumacja, bo szczątki nie będą przenoszone. Będziemy tylko otwierać groby i sprawdzać. Archeolodzy będą analizować materiał znaleziony w grobach i na podstawie tego będziemy zbierać informacje i weryfikować z tym co mamy na papierze. Liczymy na przedmioty osobiste. Mamy nadzieję, że koledzy jeńców coś włożyli do trumien i na tej podstawie uda się chociaż ustalić narodowość. Mniejszy problem stanowi dolny cmentarz garnizonowy, gdzie znamy nazwiska pochowanych, układ mogił. Teraz musimy to nałożyć na mapę topograficzną ponieważ już nad ziemią nic nie wystaje. W kilkunastu mogiłach zbiorowych leży około 900 ciał. - Kiedy rozpoczną się prace? - W przyszłym tygodniu rozpoczniemy prace kontrolne. Będziemy chcieli potwierdzić, czy pod ziemia kryją się ciała żołnierzy, tych o których myślimy i o czym mówi skąpa dokumentacja, a może być różnie. Jakiś czas temu w Borach Tucholskich przez wiele lat ludzie chodzili na grób żołnierzy wrześniowych. Później okazało się, że tam leży koń w uprzęży. Takie przypadki też się trafiają. Ziemia kryje różne rzeczy. To kwestia też pieniędzy, które Rada Pamięci Walk i Męczeństwa wykłada tylko na poszukiwanie żołnierzy którzy polegli w wyniku działań wojennych. Musimy to udowodnić.